
Skoro już wiecie, czym jest mediacja, w tym artykule skupię się na e – mediacji, która w obecnej sytuacji epidemicznej, z pewnością znalazła o wiele większe zainteresowanie mediatorów, osób procesujących się, a także sędziów.
Czym jest właściwie e – mediacja i czy jest możliwe realne zachowanie podstawowych zasad mediacji, jak chociażby zasady poufności?
E – mediacja to mediacja z zastosowaniem elektronicznych form przekazu. W dobie XXI wiek wieku do takich form przekazu online z pewnością można zaliczyć videokonferencje z wykorzystaniem komunikatorów internetowych typu zoom, czy Messenger. W czasie panującej pandemii, mediatorzy chętnie stosują również takie formy jak rozmowy telefoniczne, czy wymiany mailowe.
Oczywiście, w obecnej, trudnej dla wszystkich sytuacji, niewątpliwie takie rozwiązanie prowadzenia mediacji jest często jedynym dla procesu, który do tej pory nie znalazł finału w Sądzie lub dopiero wznowił się. A jak już wiecie z poprzednich wpisów, do mediacji można podejść na każdym etapie postępowania, na pierwszej rozprawie, na kolejnej, przed pierwszą rozprawą lub nawet nie wnosząc jeszcze sprawy do Sądu.
Każda mediacja w dobie SARS-CoV-2 jest obecnie najlepszym rozwiązaniem odciążającym Sądy, jak również dającym możliwość do polubownego rozwiązania stron bez udziału Sądu. Nie oznacza to także, że mediacje tradycyjne zostały zawieszone. Z zachowaniem reżimu sanitarnego jak najbardziej są dalej prowadzone. Oznacza to jedynie, że preferuje się te w trybie online.
Czy zatem e – mediacja niesie za sobą jakieś zagrożenia? Przypomnijmy podstawowe zasady każdej mediacji: bezstronności, dobrowolności, neutralności, akceptowalności oraz poufności. Tak, jak zasady bezstronności, dobrowolności oraz neutralności bez problemu w mojej ocenie mogą zostać zachowane, tak już nie do końca zasada poufności i akceptowalności, jako jej efektu.
Co mam na myśli? Biorąc pod uwagę e – mediację, na pewno musimy brać pod uwagę, czy dana platforma posiada połączenie szyfrowane oraz czy jest zgodna z ochroną danych osobowych. Pytanie, czy laik niebędący informatykiem będzie w stanie to sprawdzić, że fatycznie dana platforma ma wymagane zabezpieczenia, a nagranie „nie wycieknie” nigdzie do Internetu? Tym samym, czy zasada akceptowalności będzie zachowana, a akceptacja będzie całkowicie świadoma? Mimo to jednak i tak uważam platformy typu zoom za najlepsze opcje do prowadzenia mediacji online. Przynajmniej widzimy rozmówców. My, mediatorzy.
No właśnie. Czy dla mediatora istotny jest fakt widzenia skonfliktowanych stron? Rozmowy telefoniczne oraz wymiana wiadomości mailowych to z pewnością uniemożliwiają. W każdej komunikacji część werbalna stanowi naprawdę niewielki odsetek całego przekazanego komunikatu. W przekazie liczy się także ta część niewerbalna. Jedną z głównych ról mediatora jest obserwacja stron, by w odpowiednim momencie zareagować, np. w przypadku dostrzeżenia zawahania się jednej ze stron sugerujące być może ewentualne ustępstwo. Tego nie zawsze można wychwycić w rozmowie telefonicznej, a już na pewno drogą mailową, gdzie wiadomości są dopracowane na 100% i nikt w emocjach podczas mediacji takich wypowiedzi by „nie skleił” face to face. 😉
Tak więc, videokonferencje może niosą za sobą ryzyko „wycieku” nagrań, ale jednak korzystanie ze znanych i sprawdzonych platform raczej takie ryzyko zmniejszają. Telefoniczne i mailowe mediacje niestety niosą za sobą bardzo nikłe realne szanse dojścia do porozumienia ze względu na ograniczone możliwości obserwacyjne mediatora. Ponadto zawsze drogą mailową istnieje ryzyko obecności całej rodziny J , czy wykwalifikowanego prawnika, o którym nie wie ani druga strona, ani sam mediator. W tym momencie szanse obu stron są nierówne i druga pokrzywdzona strona nie ma możliwości niezaakceptowania takiego składu spotkania mediacyjnego. Zasada poufności upada w przedbiegach.
Nie można jednak też przesadzać. Równie dobrze, można by przypuszczać, że nawet w mediacjach face to face zasada poufności „stoi na włosku”, bo jednej ze stron zechce się nagrywać spotkanie bez poinformowania drugiej strony, ani mediatora. Tak więc, każde rozwiązanie niesie za sobą plusy i minusy. W dobie pracy i nauki zdalnej z wykorzystaniem platform video, jest to najbezpieczniejsza i najskuteczniejsza forma prowadzenia e – mediacji. 😉
